Tragiczny wypadek pod ziemią

 Nie żyje górnik

W kopalni KWK ROW Ruch Jankowice doszło do tragicznego wypadku. Polska Grupa Górnicza poinformowała w środę o śmierci 42-letniego górnika.
Wypadek wydarzył się we wtorek podczas przeładunku sekcji, kiedy to górnicy wykonywali swoje obowiązki na głębokości 700 metrów pod ziemią.
 Mężczyzna z poważnymi obrażeniami trafił do szpitala w Rybniku, ale niestety lekarzom nie udało się go uratować. Obrażenia były zbyt poważne — przekazała rzeczniczka Polskiej Grupy Górniczej Ewa Grudniok, którą cytuje "Dziennik Zachodni".
42-latek osierocił dwójkę dzieci. Wiadomo, że był zatrudniony w Oddziale Zbrojeniowo-Likwidacyjno-Regeneracyjnym i pracował w kopalni od 2019 r.
Rodzina zmarłego została objęta wsparciem ze strony kopalni oraz psychologa.
Na chwilę obecną nie ujawniono szczegółowych informacji dotyczących dokładnych okoliczności tragedii.