29 maja 2026,
źródło: portal gospodarka i ludzie
z tej kopalni wyjechała ostatnia tona węgla. To był koniec górnictwa w Zagłębiu
29 maja 2015 roku z kopalni Kazimierz-Juliusz wyjechała ostatnia tona węgla. Tym samym zakończyła się nie tylko historia ostatniej czynnej kopalni w Zagłębiu Dąbrowskim, ale także pewna epoka, z którą przez pokolenia związane były tysiące rodzin - przypomina Arkadiusz Chęciński, prezydent Sosnowca. A my z tej okazji przypominamy zdjęcia red. Macieja Dorosińskiego, b. pracownika Wydawnictwa Gospodarczego, który śledził losy sosnowieckiej kopalni.
Dziś pamiętamy o górniczym dziedzictwie Kazimierza Górniczego, bo to ono przez dziesięciolecia budowało tożsamość tej części Sosnowca. Dlatego przejęliśmy pokopalniane obiekty, dbając o to, by historia tego miejsca nie została zapomniana i rozpoczęliśmy ogromną inwestycję- KazimierzOdNowa. Jednocześnie nie pozwoliliśmy, by wraz z zamknięciem kopalni zatrzymał się rozwój dzielnicy - podkreśla prezydent we wpisie w mediach społecznościowych.
Dodaje: - Inwestujemy w drogi, przestrzeń publiczną, infrastrukturę i kolejne projekty, które mają sprawić, że Kazimierz będzie jeszcze lepszym miejscem do życia dla kolejnych pokoleń.
Sosnowiec w 2024 roku dostał wielomilionowe dofinansowanie na rewitalizację obiektów pokopalnianych.
Historia kopalni Kazimierz sięga lat 80. XIX wieku, w 1914 roku zaczęło się wydobycie węgla w kopalni Juliusz. Nazwa Kazimierz, która dała nazwę przyzakładowemu osiedlu, które od 1975 roku jest dzielnicą Sosnowca, wzięła się ponoć od imienia pierwszego robotnika, który zgłosił się tutaj do pracy. Faktem jest za to to, że w 1917 roku w katastrofie górniczej zginął tutaj ojciec Edwarda Gierka, późniejszego I sekretarza KC PZPR. Oba zakłady połączono jeszcze przed II wojną światową.
Powojenna kopalnia Kazimierz-Juliusz była nie tylko miejscem pracy dla mieszkańców dzisiejszych wschodnich dzielnic Sosnowca, ale również organizatorem życia społeczno-kulturalnego. To górnicy wybudowali Park Leśna dzisiaj noszący imię Jacka Kuronia, to kopalnia utrzymała dom kultury i klub sportowy Górnik Kazimierz z silną sekcją siatkarską. Ostatnia tona dobrej jakości i dobrze sprzedającego się węgla wyjechała z Kazimierza-Juliusz na powierzchnię w maju 2015 roku. W tym momencie sosnowiecka kopalnia była ostatnim czynnym zakładem górniczym w Zagłębiu Dąbrowskim.
Po zamknięciu kopalni część budynków wyburzono. Niektóre - jak kompleks BHP, nadszybie z wieżą szybu Kazimierz I czy maszynownię jednego z szybów - przejęło od Spółki Restrukturyzacji Kopalń miasto.